Oczami Greyson`a:
Niechętnie otworzyłem oczy. Obróciłem się leniwie na prawy bok i kątem oka spojrzałem na zegarek.
- To już 12:17!? - Krzyknełem. Szybko pobiegłem do szafy ubrałem czarne dżinsy, biały podkoszulek i czerwoną koszulę. Zbiegłem na dół. Poszedłem do kuchnii. Na blacie leżał koszyk i karteczka. Spojrzałem do koszyka. Były w nim ciasteczka czekoladowe. Spojrzałem na kartkę. Pisało: " Greyson, dziś o 9:30 mają się wprowadzić nowi sąsiedzi. Na przeciw nas. Weź koszyk i idź do nich. Słyszałam, że mają córkę w twoim wieku. Baw się dobrze!
Mama x*
Ech. Cała mama. Założyłem moje conversy i wziełem koszyk. Przeszedłem przez ulice i zapukałem do drzwi. Po chwili otworzyły się a w nich pojawiła się ładna dziewczyna.
- Cześć. - Powiedziała niepewnie. Uśmiechnęłem się i podałem koszyk. Dziewczyna spojrzała na niego i na mnie. Wzieła jedno ciasteczko i dała mi.
- Jestem Hayle a ty to? - Zapytała niepewnie. Zaraz ona nie wie kim jestem. Dobra, może jestem chamski, ale jestem sławny. Zdziwiła mnie, ale bynajmniej nie będzie lecieć na sławe.
- Greyson. Greyson Chance. - Pwoiedziałem.
- Miło mi! Wejdź do środka. - Powiedziała robiąc miejsce w drzwiach. Weszłem niepewnie i przyjżałem się wnętrzu. Było nowocześnie, lecz skromnie.
- Ładnie tu macie. - Pwoiedziałem. Dziewczyna uśmiechnęła się i zaniosła gdzieś koszyk. Po chwili wróciła.
- Może pójdziemy do mojego pokoju? Poznam lepiej mojego sąsiada. - Powiedziała i złapała mnie za rękę i zaczęła gdzieś ciągnąć. Jej dłoń była taka delikatna, drobna, krucha. nie! Grayson opanuj się głupku! Znasz ją ledwie 6 minut! Po chwili byliśmy w pokoju. Wyglądał tak:
Moją uwagę jednak przyciągnął fortepian. Czarny, lakierowany z czerwonymi serduszkami. Serduszkami złamanymi na pół. Usiadłem na stołu. Dziewczyna usiadła obok mnie.
- Grasz? - Zapytałem. Dziewczyne oblał słodki rumieniec.
- Trochę pisze, gram, śpiewam lecz to nic takiego! - Szepnęła zawstydzona. Zauważyłem zeszyt na fortepianie. Wziełem go i zaczełem kartkować. Były tam niesamowite piosenki!
- Ty je pisałaś? - Zapytałem wskazując na zeszyt. Dziewczyna kiewnęła znacząco głową.
- Dziewczyno one sa genialne! - Krzyknełem. Dziewczyna spojrzała na mnie uważnie.
- Mówisz tak, bo mnie nie znasz. - Powiedziała. Westchnełem.
- Mówię tak, bo się znam i wiem, że masz talent. - Powiedziałem i wyciągnełem swój telefon. Włączyłem telefon i wpisałem swoje imie. Dałem telefon dziewczynie która zaczęła czytać.
- Widzisz znam się! - Powiedziałem dumnie nadstawiając pierś. Dziewczyna usmiechneła się.
- Ach...Więc mówisz, że jesteś sławny? - Powiedziała. Zaśmiałem się i przyjrzałem dziewczynie. Była nieśmiała, ładna, miła i utalentowana. Idealna dziewczyna.
- Wiem, że to głupie pytanie, lecz czy masz chłopaka? - Palnołem od czapy. Dziewczyna poprawiła swoje okulary. Zaśmiałą się słodko i spojrzała na mnie.
- Taka osoba jak ja ma mieć chłopaka? No proszę cię! - Powiedziała.
czwartek, 8 listopada 2012
Bohaterowie
Imie: Hayle Elanor WoodStar
Wiek: 15 lat i 8 miesięcy
Hobby: śpiew, balet, gra na fortepianie, pisanie
Imie: Greyson Michael Chance
Wiek: 15 lat i 10 miesięcy
Hobby: Śpiew, taniec, gra na fortepianie i pianinie
Imie: Michelle Daws
Wiek: 16 lat i 2 miesiące
Hobby: Gra na skrzypcach, moda, hip-hop
Wiek: 15 lat i 8 miesięcy
Hobby: śpiew, balet, gra na fortepianie, pisanie
Imie: Greyson Michael Chance
Wiek: 15 lat i 10 miesięcy
Hobby: Śpiew, taniec, gra na fortepianie i pianinie
Imie: Michelle Daws
Wiek: 16 lat i 2 miesiące
Hobby: Gra na skrzypcach, moda, hip-hop
Subskrybuj:
Posty (Atom)



